Babskie spotkania

Ty wiesz Marianko, że ja już nie zrobię takiego babskiego spotkania. To znaczy spotkanie zrobię, ale nie w takim gronie jak ostatnio! Zabrzmiało stanowcze postanowienie Doris w telefonie. Hello Skarbie odpowiedziała Marianna. A dlaczego? Kogoś tam znowu zaprosiła na ten swój zlot czarownic? Zapytała. Stałe grono, odpowiedziała szybko Donatelka. Anię, Agnieszkę, Baśkę, Maryśkę, Zośkę z Adrianną i Emanuelkę. Aha i jeszcze Ania przyprowadziła fajną koleżankę z pracy. O to miałaś […]

Moja wyspa

Marianna weszła do domu. Ale pięknie pachnie pomyślała. Boże, jaka to urocza woń. Dzień wcześniej zaczęła gotować wywar z ziół na kąpiel. Szałwia, cynamon, goździki, lawenda oraz rozmaryn tym razem mieszały się w garnku. Za każdym razem zmieniała składniki, ale zawsze musiało być ich pięć. Tak jak jej liczba przewodnia i tak jak pięć pieczęci dolnych i pięć pieczęci górnych, o których przeczytała w Tajemnych Naukach Jezusa Chrystusa Abo Polaka. […]

Wewnętrzny spokój

Piękne lutowe słońce oświecało ławkę w ogrodach w Kew, która zachęcała, aby na niej przysiąść. Marianna wdrapała się na niewielkie wzniesienie gdzie stała i z rozkoszą usiadła. Rozchodził się stąd przepiękny widok na rzekę i część ogrodu. Podchodząc do ławki przeczytała tabliczkę przybitą do jej oparcia: „Witam cię z otwartymi ramionami”. Proszę, uśmiechnęła się, niekiedy czekamy na przywitanie od ludzi, a tu proszę kawałek drewna mnie wita i do tego […]

Dom z kominkiem

To było takie ich herbaciane wspólne gadanie. Basia chciała dom z kominkiem, a Marianna herbaciarnię. Oj ile to nie przegadały w przedziale w miejscowym pubie. I do tego przy niejednym kieliszku wina oraz desce przystawek. I tak gadałyśmy, że wreszcie dostałyśmy to od losu. Marianna wracała myślami do wspomnień sprzed kilku lat. Trzeba przyznać, że szybko ich marzenia spełniły się. Wprawdzie drogi przyjaciółek rozeszły się, ale dalej trzymały kontakt. Tym […]

Kathrine

Powiedziałaś mi kiedyś, zwróciła się do Kathrine Marianna, że wiesz jak musiało mi być ciężko, bo pomimo tego, że tak bardzo kochałam herbaciarnię, musiałam odejść. I dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo miałaś rację. Coś mnie uwierało z przeszłości, nie mogłam rozgryźć, ale w zeszłym tygodniu przechodząc obok herbaciarni, uświadomiłam sobie znaczenie tego co powiedziałaś. A fakt, że to mnie tak bardzo bolało, że nie potrafiłam się […]

Wróżba z chińskiego ciasteczka

Ale mi wróżba! Krzyknęła do Marianny z salonu Dobrochna. No kruca bomba, żeby nie wyrazić się dosadniej, ale mi wyszło. Nie biorę już od ciebie tych beznadziejnych ciasteczek z chińską przepowiednią! Mówiła dalej podniesionym głosem. To znaczy samo ciasteczko niczego sobie w smaku, ale ten tekst, to lekka przesada. Marianna stała w kuchni, przy lodówce i wyciągała deser z serkiem ricotta. Włoskie desery to była jej nowa miłość. Tiramisu opanowała do […]

Sobotnie przedpołudnie

Marianna minęła pralnię Jane. Jak ona ładnie wygląda w czarnym pomyślała. Wcale nie ponuro, ale jakoś tak dostojnie. Wyjątkowo jej ten kolor pasuje. Ciekawe do której dzisiaj pracuje Basia? Mam nadzieję, że do 13.00. Muszę do niej  zadzwonić, może będzie miała ochotę na popołudniowo-jesienny spacer, myślała Marianna. Obie uwielbiały ich wspólne spacery. Jedno trzeba było przyznać Tuptusiowi, jak pieszczotliwie jeszcze z herbaciarni, nazywała Basię, zawsze kiedy rzuciła hasło: Idziemy gdzieś? przyjaciółka […]

Cytat

Ale cytat przeczytałam u ciebie Marianko, wrył mnie, pisała Majeczka na whatsup. Jestem już na lotnisku. Jadę, lecę na dobre i na złe, ale chyba na złe, bo źle się czuję widniały kolejne linie od niej na ekranie telefonu Marianny. Zadzwonię z Wrocławia. Całus. Maja jechała na jedną z co trzymiesięcznych wizyt lekarskich. Nie wyglądała najlepiej ostatnio, więc jechała z duszą na ramieniu, bo nie wiedziała czy choroba pogłębiała się, […]

Będę tam…

Pewnego dnia otrzymała od Niego nagranie wysłane na WhatsApp. Zaśpiewana przez Niego piosenka w towarzystwie dwóch wtórujących mu kotów – pewnie popłynęły z falą nieco fałszywych dźwięków – rozbawiła ją do łez. Jednak była zachwycona każdym słowem, choć tekst nieco odbiegał od oryginału, delikatnością i czułością z jaką śpiewał, ale przede wszystkim Jego ciepłym głosem. Nie mówiąc już o samych słowach, którym nadał niepowtarzalne znaczenie. You and I must make […]

U Sowy

Umówiły się tym razem na sernik. Na sernik z jagodami, ponieważ Maja uwielbiała te owoce, ale pod jednym warunkiem – musiały być z Polski i na dodatek najlepiej z lasu. I jak to Majka i tutaj na wyspie umiała się zorganizować, aby te jagody zdobyć. Wypatrzyła w polskim sklepie za niecałe dwa funty po kilogramie i znosiła do domu kobiałkami, żeby ukochana mamcia mogła dla niej zrobić konfitury w słoikach. […]